|
Stefan Piotrowski - dyrektor polskiego działu Agfa Graphics
Sytuacja polskiej poligrafii jest bardzo dobra. Potwierdzają to również dane ekspertów, wg których wzrost produkcji sprzedanej tej branży w ostatnim roku wyniósł co najmniej 10%. Z naszych obserwacji wynika, że mógł być on nawet wyższy i że podobnie będzie w kolejnych latach. Zresztą innego wyjścia nie ma, jeśli w ciągu najbliższych lat mamy dogonić najbiedniejsze kraje „starej Unii”, w których konsumpcja zadrukowanego papieru na 1 mieszkańca jest kilkakrotnie wyższa. Dodatkową motywacją do inwestowania są: rosnąca konkurencyjność polskich drukarń w Europie oraz możliwość pozyskania funduszy unijnych.
Wzrost polskiego rynku jest także zauważalny w centrali Agfy. Nasz kraj jest uważany za jeden z najdynamiczniej rozwijających się rynków poligraficznych, zaś polski oddział należy do ścisłej światowej czołówki pod względem wyników sprzedaży. To nie tylko efekt dobrej sytuacji w branży, ale też odpowiedniego portfolio produktów, dostosowanego do potrzeb firm różnej wielkości.
W związku z dobrą sytuacją na rynku firmy są skłonne inwestować w działalność marketingową, np. w wystawiennictwo na targach. W naszym przypadku udział w targach Poligrafia traktujemy jako możliwość pokazania najnowszych rozwiązań, spotkania z obecnymi i potencjalnymi klientami oraz sfinalizowania „w świetle jupiterów” kilku znaczących kontraktów.
Na targach zaprezentujemy wiele nowości z oferty Agfy, w tym produkty, które naszym zdaniem będą tematami wiodącymi tegorocznej Poligrafii: zaawansowane systemy informatyczne dla drukarń i proekologiczne, niewymagające chemii materiały eksploatacyjne.
Krzysztof Pindral - Prezes Zarządu Heidelberg Polska Sp. z o.o.
Branża poligraficzna wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej rozwija się w dość szybkim tempie – dużo nowych inwestycji, rozwój importu i eksportu usług polskich drukarń.
Poza oceną wskaźników gospodarczych przemawiają za tym liczby sprzedanych i zainstalowanych maszyn, która z roku na rok rośnie. Drukarnie coraz częściej szukają nowoczesnych rozwiązań – również zintegrowanych systemów zarządzania produkcją. Heidelberg ma je w swojej ofercie i chcemy wykorzystać każdą szansę, aby je zaprezentować. Mimo iż zdajemy sobie sprawę, że jako koncern pełne portfolio jesteśmy w stanie przedstawić tylko na największych targach branżowych takich jak np. drupa, to targi Poligrafia w Poznaniu są bardzo ważnym miejscem gdzie spotykamy się z polskimi drukarzami. W tym roku poza prezentacją nowości wśród maszyn skoncentrujemy się na pokazach na żywo systemu zarządzania procesem technologicznym Prinect. Wspierana przez nas konferencja Polskiej Izby Druku w drugim dniu targów także zostanie w całości poświęcona tym zagadnieniom.
Tadeusz Figurski – Wiceprezes Zarządu REPROGRAF Sp. z o.o.
Prędkość zmian technologicznych przybrała w ostatnich czasach na sile. Zmiany zachodzące w poligrafii odbywają się coraz szybciej.
Na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia najbardziej widoczna była ewolucja gazety. Zmienił się format. Z ogólnie nam panującego formatu, bazującego na odcięciu „Prawdy”, stworzyliśmy w Polsce własny standard - odcięcie 560 mm, na bazie pierwszej nowej maszyny gazetowej w naszym kraju - drukującej „Wyborczą”. Zmiana ta dotyczyła także kolorystyki: z produktu czarnobiałego (jedynie z czerwoną flagą i czerwonymi tytułami) doszliśmy do produktów wielobarwnych, gdzie niektóre nasze gazety osiągają najwyższy europejski poziom jakościowy potwierdzony przynależnością do elitarnego grona CQC (Colour Quality Club). Ale najważniejszą zmianą było przejście z typografii na offset. W skali całego kraju proces ten odbył się w przeciągu około 8 lat.
Kolejna epokowa zmiana technologiczna rozpoczęła się w Czarnkowie, gdzie na przełomie wieku zainstalowano pierwszy system cyfrowego wykonania formy drukowej w systemie Computer to Plate. W przeciągu pięciu lat w większości dużych i średnich drukarni offsetowych stanęły różnorodne rozwiązania i dziś właściwie kolejna instalacja nie budzi już żadnych emocji ani w prasie fachowej ani u klientów.
Następne zmiany techniczne następują już o wiele szybciej. Tym samym konieczność prezentacji nowych rozwiązań nie podlega żadnej dyskusji. Bardziej zastanawiającym jest forma prezentacji. Targi, które utraciły już to co najważniejsze w Targach, mianowicie „targowanie” stały się wystawą sprzętu i rozwiązań dla naszej branży, gdzie w skondensowanej postaci zainteresowany będzie w stanie zapoznać się z tym co najważniejsze dziś w naszej branży.
Na temat druku cyfrowego mówi się co prawda już od wielu lat, ale bardziej w charakterze nowinek technicznych. Są wielkie firmy które jeszcze niedawno w tym zakresie gwarantowały przyszłość wszystkim drukarzom na świecie, a dziś nie mają na tym polu nic do powiedzenia. Wielu więc tym bardziej ostrożnie podchodzi do tematu drukowania cyfrowego. Pomysł, że druk cyfrowy zastąpi druk tradycyjny wypalił się podobnie jak ten, że kaseta video doprowadzi do zamknięcia wszystkie kina.
Zmiana podejścia firm oferujących urządzenia cyfrowe w odniesieniu do ceny materiałów eksploatacyjnych oraz coraz wyższa jakość wydruków spowodowały, że w ostatnim roku rozpoczął się w Polsce przełom w podejściu do druku cyfrowego.
Symbioza rozwiązań opartych na maszynach cyfrowych oraz maszyn offsetowych o bardzo wysokim stopniu automatyzacji w powiązaniu z CtP stworzyły nowy profil drukarni usługowej. Rozwiązania te znajdą się bez wątpienia w centrum uwagi na wielu stoiskach tegorocznej wystawy Poligrafia 2007. Workflow łączący obróbkę obrazu dla systemów CtP oraz druku cyfrowego w powiązaniu w oprogramowaniem do zarządzania mieszaną produkcją stają się wyzwaniem dla oferentów starających się o zaciekawienie potencjalnych klientów nie tylko maszyną, ale rozwiązaniem systemowym. Dzięki wielu programom dotacyjnym staliśmy się bardzo chłonnym rynkiem, zaś polscy drukarze pozwalają sobie na inwestycje, wielokrotnie nowatorskimi dla jeśli nie światowej to na pewno europejskiej poligrafii.
W odniesieniu do naszej firmy możemy się poszczycić światową premierą nowej generacji systemów CtP japońskiego leadera w skali światowej, który w ten sposób chce podkreślić wagę jaką przywiązuje do naszego rynku, na którym od trzech lat udaje nam się wieść prym.
|